OPIEKUNOWIE

Obraz "opiekunowie" wymalował się jakiś czas temu.
Skromnie wisiał w mojej pracowni, raz po raz ściągając na siebie moją uwagę.
Tak było i tym razem.
Patrzyłam na niego z spokoju i nagle pojawiło się tyle nowych wątków, pojawiła się gotowość we mnie do nowego czytania.
Każdy z nas ma opiekuna, nazywamy go potocznie aniołem stróżem.
Na tym obrazie czuję/widzę jak opiekunowie schodzą i wspierają "swoich" ludzi. 
Tak też mam w rzeczywistości.
Ogromnie mnie fascynuje zmiana, jaka dzieje się w moim życiu...
Gdy wpatrywałam się się w ten obraz przyszło do mnie, że niebawem przyjdzie się nam rozstać.
I tak się stało. Obraz trafił do Nowej Właścicielki.
Witać Jej mają teraz coś przekazać.




Welka miała kłopot, by rozstać się z płótnem, tuliła się do niego do ostatniej chwili.
Taka kolej życia, że rozstanie jest wpisane w bycie razem.


Komentarze