***
ze łzami mieszasz kolory
farbami emocji malujesz obraz swojego życia
płyniesz po płótnie w ciszy
żegnając traumy
witając siebie na Nowo
farbami emocji malujesz obraz swojego życia
płyniesz po płótnie w ciszy
żegnając traumy
witając siebie na Nowo
12 czerwiec 2015
***
***
Noc jesienna oddycha mgłą.
Ubrana w mokre żołcienie
Szepcze ciche zaklęcia kroplami na liściach
Oddycham ciepłą wilgocią.
Tańcząc w objęciach Światła.
Ubrana w mokre żołcienie
Szepcze ciche zaklęcia kroplami na liściach
Oddycham ciepłą wilgocią.
Tańcząc w objęciach Światła.
16 październik 2014
***
Zamykam oczy.
Jesteś.
Zostanę tu.
Wstrzymam oddech, by nie spłoszyć tej chwili.
Cisza unosi zapach.
Jesteś.
wrzesień 2014
***
ulotności twojej dotyku poddam się
dotknij
poczuję
krzyknę zachwytem
wrzesień 2014
***
zatrzymałam się w pół słowa, w pół oddechu, w pół spojrzenia
zatrzymałam się patrząc i widząc
zatrzymałam się nierzeczywiście zmieniając rzeczywistość
głęboki oddech, cisza
krzykiem przedarłam błękit nieba do czerwoności zachodu słońca
i wlała się złotość do duszy
oddałam co było do oddania
wziąłeś
zasnęłam
2011
Za Dusze.
Za Dusze wszystkich co odeszli, Światełko palisz w sercu.
Tych co pamięć twoją mają nie zatrzymuj na siłę.
Śmierć miłości nie rozcina.
Zapal Światełko, ukochaj Ich i pozwól odejść.
I ci ważniejsi, przed którymi uciekasz.
Nauczyciele wielkich lekcji.
Zapał Światełko, pozwól Im przyjść. Ukochaj. Pożegnaj.
Każdy ma swoją drogę.
Za Dusze Światełko zapal w sercu.
2013
oni
jednym ciałem się stali
tacy nadzy
tacy mali
w ciszy słów oddychając sobą
skamienieli w chwili nic nie mówiąc
a krzyk wybrzmiał w nieskończoność
i oddali swoje Dusze w owoc wspólny ciał istnienia
2011
jesienny spacer
długa brzozowa aleja
idę powolutku
oddychając słońcem
przystaję czasami opierając się o białe pnie drzew
czuję ich ciepło i płynącą w nich siłę
bratam się z nimi
pozwalają mi na to delikatnie muskając moją głowę gałęziami
babie lato plącze mi się we włosach jak srebrne nitki siwizny
tak dobrze
tak bezpiecznie i cicho
idę
wiatr unosi z ziemi liście.
pełne złota
i nagle
nie wiem skąd
cała ta moja brzozowa aleja jest obsypana złotym pyłem
ściele mi się pod stopami
otacza mnie
wiruje w tańcu razem ze mną
rozkładam szeroko ręce
i chwytam pył między palce kręcąc się razem z nim
jestem nim
wiatr cichnie
złoty pył znika
rozpływa się tak szybko jak się pojawił
na brzozowej alei odciski stóp się urywają
została tylko Cisza
2011
Zamykam oczy.
Jesteś.
Zostanę tu.
Wstrzymam oddech, by nie spłoszyć tej chwili.
Cisza unosi zapach.
Jesteś.
wrzesień 2014
***
ulotności twojej dotyku poddam się
dotknij
poczuję
krzyknę zachwytem
wrzesień 2014
***
zatrzymałam się w pół słowa, w pół oddechu, w pół spojrzenia
zatrzymałam się patrząc i widząc
zatrzymałam się nierzeczywiście zmieniając rzeczywistość
głęboki oddech, cisza
krzykiem przedarłam błękit nieba do czerwoności zachodu słońca
i wlała się złotość do duszy
oddałam co było do oddania
wziąłeś
zasnęłam
2011
Za Dusze.
Za Dusze wszystkich co odeszli, Światełko palisz w sercu.
Tych co pamięć twoją mają nie zatrzymuj na siłę.
Śmierć miłości nie rozcina.
Zapal Światełko, ukochaj Ich i pozwól odejść.
I ci ważniejsi, przed którymi uciekasz.
Nauczyciele wielkich lekcji.
Zapał Światełko, pozwól Im przyjść. Ukochaj. Pożegnaj.
Każdy ma swoją drogę.
Za Dusze Światełko zapal w sercu.
2013
oni
jednym ciałem się stali
tacy nadzy
tacy mali
w ciszy słów oddychając sobą
skamienieli w chwili nic nie mówiąc
a krzyk wybrzmiał w nieskończoność
i oddali swoje Dusze w owoc wspólny ciał istnienia
2011
jesienny spacer
długa brzozowa aleja
idę powolutku
oddychając słońcem
przystaję czasami opierając się o białe pnie drzew
czuję ich ciepło i płynącą w nich siłę
bratam się z nimi
pozwalają mi na to delikatnie muskając moją głowę gałęziami
babie lato plącze mi się we włosach jak srebrne nitki siwizny
tak dobrze
tak bezpiecznie i cicho
idę
wiatr unosi z ziemi liście.
pełne złota
i nagle
nie wiem skąd
cała ta moja brzozowa aleja jest obsypana złotym pyłem
ściele mi się pod stopami
otacza mnie
wiruje w tańcu razem ze mną
rozkładam szeroko ręce
i chwytam pył między palce kręcąc się razem z nim
jestem nim
wiatr cichnie
złoty pył znika
rozpływa się tak szybko jak się pojawił
na brzozowej alei odciski stóp się urywają
została tylko Cisza
2011
Komentarze
Prześlij komentarz