Noworoczne malowanie 2015.
Postanowiłam, że nie będę robiła żadnych postanowień.
I malować obrazu noworocznego też nie chciałam.
Koniec roku być intensywny. Skondensowane uczucia, doznania.
Wszystko dzięki ostatniej uczennicy vedic art w tym roku.
Chorowała...
Mimo tego, a może dzięki temu chciała doświadczyć siebie w trakcie malowania.
Malowała zapamiętale, całą sobą... z duszy.
Na Sylwestra bawiłam się doskonale ale moje myśli cały czas były przy Niej.
Nie rozumiałam dlaczego.
Rok 2015 przywitałam z moim ukochanym mężczyzną, u Przyjaciół.
Wiedziałam jednak, że muszę malować!
1 stycznia teraz już!
Przymrużyłam oczy, wsłuchałam się w siebie i wymalowałam wszystkie emocje z ostatniego kursu.
Teraz pożegnałam moją ostatnią Uczennicę roku 2014. 

Życie płynie dalej.
Mimo, że jestem nauczycielką nie będę Wam mówiła jak żyć.
Ale ja będę żyła dniem dzisiejszym. TU i TERAZ, szczęśliwa każdą chwilą
...

"Świetlistość" technika własna 60na80


Komentarze